goscimy

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Statystyka

Ośrodek Monar Zbicko
PDF Drukuj Email

 

Zaczęło się od wizyty kolędników, w których po dłuższym przyjrzeniu się poznaliśmy: dwóch Maćków i Damiana. Przebrani byli oni za kloszardów, mieli na sobie łachy wygrzebane z lumpeksu, gałęzie zamiast lasek i twarze czarne jak smoła. Wyglądali po prostu fenomenalnie. Zachwyceni przebierańcami zaprosiliśmy ich na teleturniej "Randka w ciemno". Trzech kandydatów, którzy walczyli o serce pięknej niewiasty o wdzięcznym imieniu Weronika, za którą przebrany był Mateusz (kolędnicy o tym nie wiedzieli). Pytania na przemian zadawały im Ola i Kasia. Ale nagrodą główną była upojna noc z Weroniką. Kolędnicy walczyli jak lwy, ale wygrać mógł tylko jeden, i wygrał - Maciej Z. Jakież było jego zdziwienie gdy ujrzał on swą lubą - seksowną Weronikę. Zabawa była przednia. Takim wesołym akcentem zaczęliśmy wieczór sylwestrowy. Następnie Ola z Pawłem zorganizowała Quiz pt. "Pytanie czy zadanie". Podzielili oni grupę na 3 drużyny i się zaczęło. Podczas zadań takich jak "pokaż jak mały Maciuś śmiga w chodziku", "Znajdowanie 5 różnic na dwóch obrazkach" czy "bieganie z jajkami na łyżkach" było dużo śmiechu i emocji. A pytania z ulubionej dziedziny Oli jaką są dinozaury nieraz wprowadziły nas w zakłopotanie. Aby integracji stało się zadość prowadzący postanowili nie wyłaniać zwycięzców. Cała grupa bawiła się świetnie a to był dopiero początek wieczoru. Zaplanowaliśmy do wyboru: 3 części "Szklanej pułapki" albo dyskotekę, a o północy oczywiście pokaz sztucznych ogni. Przed dalszą zabawą nowa szefowa kuchni zorganizowała grilla i nic wcześniej nie mówiąc nikomu przygotowała dodatkowo szwedzki stół w jadalni. Nie mogliśmy wyjść ze zdumienia jak zobaczyliśmy suto zastawione stoły a na nich: 4 rodzaje sałatek, faszerowane jajka, wędliny, kiełbasy, paszteciki z mięsem i grzybami, smażoną rybę, pizze i zapiekanki a na deser kilka rodzajów ciast. Najedzeni do granic możliwości jedni udali się na dyskotekę a drudzy (bardziej leniwi) przed telewizor gdzie ponad 6 godzin Bruce Willis wymierzał sprawiedliwość zdemoralizowanym bandytom. Przed północą zebraliśmy się aby podziwiać pokaz fajerwerków które tak wszyscy uwielbiamy. Widok nieba rozświetlonego tysiącami kolorowych światełek zapierał dech w piersiach. Złożyliśmy sobie życzenia noworoczne i zaczęliśmy nowy 2014 rok.

Wam też życzymy aby ten 2014 rok był lepszy od poprzedniego i aby spełniły się wasze najskrytsze marzenia.

DO SIEGO ROKU !!!

 

 

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia rozpoczęliśmy już tydzień przed wigilią.                              
Na początku przywieźliśmy choinki. Jedna znalazła się w naszym nowym domu,trzy - przed nim. Na stołówce też znaleźliśmy miejsce dla Bożonarodzeniowego drzewka, a przed czworakami obok choinki zbudowaliśmy piękną szopkę. Następnym etapem prac było przystrojenie drzewek, większość społeczności zaangażowała się w robienie ozdób i przystrajanie w nie całego domu. Lampki, gwiazdki, łańcuchy i wszystkie inne świąteczne ozdoby pomogły stworzyć piękny klimat i dzięki niemu powoli wkroczyliśmy w świąteczny nastrój. Na zarządzie otwartym rozdysponowaliśmy zadania tj. kto jaką potrawę ugotuje i kto za co będzie odpowiedzialny. Wszyscy zgłosili się do pomocy w przygotowaniach które kilka dni przed wigilią ruszyły pełną parą. Jedni lepili pierogi, drudzy smażyli ryby, inni robili krokiety, gotowali barszcz i piekli ciasta. Czas tak szybko leciał że zanim się obejrzeliśmy był już poniedziałek na który zaplanowaliśmy uroczyste przedstawienie teatralne o tematyce wigilijnej. Zaprosiliśmy na nie całą kadrę która stawiła się punktualnie w całym składzie. Prowadzący naszą grupę teatralną Sławek zaczął życzeniami, po czym obejrzeliśmy piękny, wzruszający występ naszych kolegów, który wprowadził nas w rodzinny klimat Świąt.Czas ten nie był dla nas łatwy, z dala od swoich rodzinnych domów, z tęsknotą w duszy a jednak razem postanowiliśmy spędzić Święta w jak najlepszej atmosferze. We wtorek dopracowywaliśmy wszystkie szczegóły i przygotowywaliśmy kolację wigilijną. Dzięki dobrej organizacji wszystko sprawnie poszło. Na 16.00 zaplanowaliśmy pasterkę, na którą przyjechał ksiądz Erwin. Jest on z nami od 12 lat - towarzyszy nam i pomaga jak może. Msza była bardzo osobista – ksiądz opowiadał o sobie i o tym jak bardzo jest związany emocjonalnie z naszym domem. Po pasterce zasiedliśmy do wigilijnej kolacji. Stoły uginały się od pysznego jedzenia były: pierogi, krokiety, barszcz z uszkami, bigos, sałatka warzywna, śledzie, ryba po grecku i oczywiście nasz tradycyjny polski karp. Po uroczystej kolacji przyszła pora na prezenty od Świętego Mikołaja Cieszyliśmy się jak małe dzieci z tych drobnych podarków. Resztę wieczoru spędziliśmy oglądając filmy, przy tym pożerając ogromne ilości ciast i słodyczy. Następnego dnia postanowiliśmy trochę wypocząć, mieliśmy też okazję spotkać się z najbliższymi. Zjedliśmy świąteczny obiad po którym oczywiście podaną ciasto i kawę. Reszta dnia upłynęła na błogim leniuchowaniu a o godz. 20.00 zasiedliśmy do oglądania kultowego świątecznego filmu jakim jest "Kewin sam w domu". Wszyscy czekali bo jak się okazało jest to już taka niepisana tradycja że w I dzień Świąt ludzie oglądają Kewina. Podsumowując: Święta Bożego Narodzenia możemy zaliczyć do udanych dzięki zaangażowaniu i współpracy ludzi naszej społeczności – bo to właśnie my tworzyliśmy atmosferę tych Świąt. ZA CO WSZYSTKIM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!

 

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla templates vps Valid XHTML and CSS.